Google pracuje nad wdrożeniem systemu aktualizacji Chrome'a, które będą mogły być instalowane bez konieczności restartowania przeglądarki. Zmiana jest odpowiedzią na gwałtowny wzrost liczby wykrywanych błędów bezpieczeństwa dzięki zaawansowanym modelom AI, które są w stanie skanować kod w poszukiwaniu luk z niezwykłą prędkością.
Wskaźnik skali problemu jest oszałamiający: Chrome 149 wydany w czerwcu i Chrome 150 z kilka tygodni później zawierały razem 1072 poprawki bezpieczeństwa. To więcej niż poprzednie 23 wydania łącznie. Niektóre z tych luk były poważne - jedna z nich ukrywała się w kodzie Chrome'a przez 13 lat, a jej eksploatacja mogła pozwolić atakującemu na obejście piaskownicy Chrome'a i dostęp do lokalnych plików użytkownika.
Google obawia się, że jeśli sztuczna inteligencja potrafi tak szybko identyfikować błędy, złodzieje mogą zrobić to samo. Firma planuje przejść na dwutygodniowy cykl wydawania aktualizacji i jednocześnie testuje system umożliwiający ich instalację w tle bez przerywania pracy użytkownika. Takie podejście miałoby sprawić, że Chrome zawsze byłby w pełni zaktualizowany, minimalizując okno czasu, w którym mogły by być exploatowane nowe luki bezpieczeństwa.