Skoordynowany cyberatak wyłączył kontrolery przemysłowe w ponad 30 systemach wodociągowych w Minnesocie, co skłoniło agencję cyber-bezpieczeństwa CISA do wydania pilnego ostrzeżenia dla wszystkich przedsiębiorstw wodociągowych w kraju. Hakerzy atakują coraz bardziej agresywnie infrastrukturę krytyczną, a woda należy do najbardziej wrażliwych systemów - bez dostępu do niej życie mieszkańców zatrzymuje się dosłownie w kilka godzin.

Atak w Minnesocie pokazuje jak wcześnie się możemy spóźnić w ochronie takich systemów. Urządzenia kontrolujące przepływ wody, ciśnienie czy czystość były przez lata łączone z internetem dla wygody monitorowania i diagnostyki zdalnej - dokładnie to wykorzystali atakujący. CISA jednoznacznie mówi operatorom: te kontrolery muszą wyjść z internetu. Chodzi o urządzenia zwane SCADA i PLC, czyli właśnie te, które sterują pracą sieci.

To ostrzeżenie brzmi poważnie, bo zagrożenie jest realne. Infrastruktura wodna to nie tylko niedogoda gdy ktoś nie ma wody - to potencjalna katastrofa zdrowotna, szczególnie dla dzieci, starszych osób i pacjentów szpitali. Hakerzy mogliby teoretycznie zmieniać składy chemiczne, wyłączać stacje uzdatniające czy tworzyć sytuacje kryzysowe. Minnesota okazała się tylko testowaniem nowych metod ataku na bardziej wrażliwe cele.