Hakerzy przejęli dostęp do rejestru beneficjentów ekonomicznych Liechtensteinu, uzyskując dane osobowe około 31 tysięcy jednostek związanych z przedsiębiorstwami, fundacjami i trustami działającymi w tej jurysdykcji. Władzę kraju ujawniły włamanie dopiero w poniedziałek, co wskazuje, że atak miał miejsce kilka dni wcześniej i przez pewien czas pozostawał niewykryty.
Liechtenstein od lat funkcjonuje jako raj podatkowy i finansowy dla zamożnych osób poszukujących ochrony swojego majątku i prywatności. Rejestr beneficjentów ekonomicznych to właśnie narzędzie, które umożliwia ukrywanie rzeczywistych właścicieli za powłoką formalnych struktur korporacyjnych - dlatego właśnie była to jedna z ostatnich baz danych, którą władze straciłyby chętnie. Wyciek takich informacji może ujawnić powiązania finansowe osób publicznych, polityków, przedsiębiorców i inne wrażliwe szczegóły dotyczące pochodzenia kapitału.
Incydent podkreśla rosnące zagrożenie cybernetyczne dla instytucji finansowych i rządowych, nawet w małych, bogatych krajach słynących z zaawansowanych systemów bezpieczeństwa. Wyciek może mieć daleko idące konsekwencje dla przejrzystości finansowej, śledztw podatkowych oraz walki z praniem pieniędzy na poziomie międzynarodowym.