Kierownicy biznesu popadają w specyficzny rodzaj szaleństwa, w którym bezkrytycznie wierzą obiecanicom AI bez gruntownej weryfikacji. Zjawisko nazwane psyochozą AI staje się coraz większym problemem w korporacyjnym światku, gdzie decydenci kierują się hype'em zamiast danymi i rzeczywistymi wynikami.

Psychoza AI manifestuje się głównie poprzez podejmowanie strategicznych decyzji bez empirycznych dowodów, ufanie obiecankom producenta zamiast testowaniu rozwiązań na rzeczywistych danych firmy, oraz generowanie projektów AI dla samego AI bez jasnego celu biznesowego. Liderzy często rozpowszechniają wewnątrz organizacji przesadne oczekiwania wobec technologii, co prowadzi do frustracji zespołów, które muszą realizować niemożliwe cele. Zamiast zagrożenia z zewnątrz, to czasami największym wrogiem są własne złudzenia kierownictwa.

To stanowi znaczące ryzyko dla organizacji, bo prowadzi do marnowania budżetów na projekty skazane na niepowodzenie, negatywnie wpływa na morale pracowników i obniża wiarygodność lidera wobec zespołu. Problem jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ wiele firm konkuruje teraz w wyścigu wdrażania AI, a liderzy mogą podejmować desperackie decyzje, aby nie zostać w tyle - niezależnie od racjonalności tych posunięć.