Biuro R/FIMI w State Department, które przez lata monitorowało kampanie dezinformacyjne prowadzone przez Rosję, Iran i Chiny, zostało zamknięte 16 kwietnia 2025 roku. Oficjalnym powodem było oskarżenie o udział w tzw. kompleksie cenzury - hierarchii złożonej z agencji rządowych, akademików, organizacji społecznych i gigantów technologicznych, które rzekomo wspólnie tłumią mowę konserwatywną i populistyczną pod pozorem walki z dezinformacją.
Koncepcja kompleksu cenzury przesunęła się z marginesów prawicowych mediów internetowych do mainstreamowych platform i non-profitów wspieranych przez poważne finansowanie. Stała się teraz fundamentem ideologicznym znacznej części drugiej administracji Trumpa, wpływając na kształtowanie polityki domowej i zagranicznej USA. To nie jest jedynie opowieść o reorganizacji urzędów - zmienia sposób, w jaki ponad dwa miliardy ludzi globalnie konsumuje informacje i komunikuje się ze sobą online.
Wniosek z tej historii jest jasny: dyskurs o cenzurze został przeformatowany z marginalnej teorii spiskowej w instrument polityki państwowej, który będzie determinować, jakie platformy mogą moderować treści, jak rząd finansuje badania nad dezinformacją, a ostatecznie - jakie informacje będą dostępne dla ogółu społeczeństwa.