Naukowcy z Uniwersytetu Yamanashi i Riken BioResource Research Center opracowali nową metodę CRISPR-ową, która pozwala na utworzenie żeńskich klonów samców myszy. Technika polega na usunięciu chromosomu Y z embrionów samców, co daje w wyniku samice genetycznie identyczne z oryginalnymi samcami - z wyjątkiem brakującego chromosomu Y. Dla Takashiego Ishiuchiego, biologa reprodukcji, całe przedsięwzięcie przypomina scenariusz z science-fiction.

Perspektywy praktycznego zastosowania są obiecujące, zwłaszcza w kontekście ochrony przyrody. Gdy populacja zagrożonego gatunku redukuje się do kilku osobników, klonowanie mogłoby pomóc w odbudowie genetycznej różnorodności. Jednak technologia ta ma znacznie szerszy potencjał wykorzystania - zarówno pozytywny, jak i kontrowersyjny. Historia klonowania sięga 1996 roku, gdy narodziła się Dolly, owca klonowana z dorosłej komórki mlekowej. Od tamtej pory naukowcy eksperymentują z możliwościami genetycznego reprodukowania zwierząt o pożądanych cechach.

Obawy etyczne związane z klonowaniem są jednak poważne. Technologia mogłaby teoretycznie zostać wykorzystana do tworzenia ludzkich "worków na organy" - klonów lub organizmów zaprojektowanych wyłącznie do pozyskiwania tkanek i narządów. To stanowi jeden z największych etycznych dylematów współczesnej biotechnologii i wymaga zdecydowanego stanowiska regulacyjnego.