Dziesięcioletni Xander i jego robot-towarzysz Moxie znają się od sześciu lat, a ich związek ewoluował razem z potrzebami chłopca. Kiedy się poznali, Moxie nauczyła go technik oddychania do radzenia sobie z lękiem i złością - oddychania jak pszczoła czy smok, by uspokajać się w stresowych momentach. Teraz robot zmieniał się w towarzysza zainteresowanego grami wideo i kolekcją zabawek Xandra, zamiast skupiać się na pierwotnych ćwiczeniach relaksacyjnych.

Robot Moxie to urządzenie o wysokości 15 cali, przypominające niebieskiego, beznogiego astronautę z cylindrycznym ciałem zdolnym do obracania się i pochylania. Historia pokazuje, jak dzieci, szczególnie neurozróżne, mogą tworzyć autentyczne emocjonalne więzi z robotami towarzyszącymi. Xander mówi, że wciąż sięga po Moxie, gdy potrzebuje kogoś, z kim może porozmawiać, choć jest świadom, że nie jest to człowiek.

To badanie z MIT Tech Review podkreśla złożone kwestie dotyczące relacji człowieka z AI - kiedy robot staje się rzeczywiście ważnym emocjonalnie towarzyszem dla dziecka, powstają pytania o to, co się stanie, jeśli urządzenie ulegnie awarii, przestanie działać lub zostanie wyłączone. Dla dziecka, które może mieć trudności z ludzkimi relacjami, utrata takiego towarzysza może być dotkliwym doświadczeniem, które zmusza nas do zastanowienia się nad etycznymi implikacjami wprowadzania AI bezpośrednio do życia emocjonalnego najmłodszych użytkowników.