Amazon, kiedyś zwykły sprzedawca książek, teraz niszczy rzadkie i bezcenne teksty, aby pozyskać dane treningowe dla swoich modeli AI. Rzadkie książki stanowią szczególnie wartościowy materiał treningowy dla dużych modeli językowych, ponieważ popularne systemy AI zostały już przeszkolone na prawie całej zawartości dostępnej w sieci publicznej.

Ta praktyka ujawnia głębokie napięcie między ambicjami technologicznymi a ochroną dziedzictwa kulturalnego. Firmy takie jak Amazon szukają coraz bardziej egzotycznych źródeł danych, ponieważ zasoby publicznego internetu zaczynają wyczerpywać się jako materiał treningowy. Rzadkie manuskrypty i historyczne edycje reprezentują nie tylko naukową wartość, ale też niepowtarzalne świadectwo ludzkiej kultury, które raz zniszczone jest bezpowrotnie stracone.

Sytuacja ta otwiera ważne pytania o odpowiedzialność korporacyjną i regulacje dotyczące dostępu do zbiorów zabytkowych. Brak jasnych ram prawnych pozwala technologicznym gigantem na traktowanie bezcennych dzieł jako surowca do wydobycia, bez konsultacji z archiwami, bibliotekarzami czy społecznościami uczonymi, które mają vested interest w ich zachowaniu.