Redakcja WIRED zdołała uzyskać dostęp do i zrekonstruować kod nowej wersji systemu AI wykorzystywanego przez Flock Security w kamerach nadzoru. System, który już trafia do policji na terenie Stanów Zjednoczonych, ma znacznie szersze możliwości niż dotychczas publicznie znane, wykraczające daleko poza śledzenie numerów rejestracyjnych pojazdów.
Kamery Flock już wcześniej wywołały znaczne kontrowersje w środowiskach zajmujących się prawami obywateli i prywatnością. Firma uzasadniała swoje narzędzia jako rozwiązania do śledzenia pojazdów na miejscach zbrodni. Jednak rekonstrukcja kodu ujawnia, że system może robić znacznie więcej - potencjalnie identyfikować osoby, analizować ruchy i wzorce zachowań, oraz integrować dane z wieloma źródłami nadzoru.
Ta odkrywka podkreśla rosnący problem niskich barier dla agencji egzekwowania prawa do wdrażania zaawansowanych technologii nadzoru bez jasnych regulacji prawnych czy nadzoru publicznego. Rozszerzające się możliwości AI w nadzorze ulicznym mogą prowadzić do masowej inwigilacji, szczególnie biorąc pod uwagę historyczne przypadki nieproportcjonalnego monitorowania mniejszości społecznych i marginalizowanych wspólnot.