Liderzy ze Złotej Doliny zdają się nie słyszeć lub nie dbać o sprzeciwem społeczeństwa wobec rozwoju sztucznej inteligencji. Podczas gdy coraz więcej ludzi wyraża obawy dotyczące wpływu AI na zatrudnienie, prywatność danych i etyczne konsekwencje autonomicznych systemów decyzyjnych, technologiczne establishment wydaje się pozostawać głuchymi na te argumenty.

Zamiast otwartego dialogu z krytykami, wielcy gracze branży AI intensywnie promują swoje inicjatywy w mediach społecznościowych i przez tradycyjne kanały PR. Ten sposób działania - "posting through it" - sugeruje strategiczny wybór ignorowania sprzeciwu i fortsawowanie swojej ścieżki bez rzeczywistego zaangażowania się w wątpliwości opinii publicznej. Jest to szczególnie irytujące dla osób zaniepokojonych, że decyzje podejmowane przez garstę technokratów mogą mieć ogromne społeczne konsekwencje bez odpowiedniego nadzoru czy konsultacji.

Ta rozłączność między wizją technologów a rzeczywistymi obawami społeczeństwa zagraża zaufaniu do branży i może prowadzić do bardziej agresywnych regulacji lub backlashu publicznego. Jeśli liderzy AI nie zaczną autentycznie słuchać i odpowiadać na krytykę, jama między nimi a resztą społeczeństwa będzie się tylko pogłębiać.