Meta uruchomiła w Stanach Zjednoczonych aplikację mobilną Pocket, która dramatycznie ułatwia tworzenie interaktywnych gier i aplikacji osobom bez doświadczenia w programowaniu. Narzędzie pracuje na zasadzie prostych poleceń tekstowych przekazywanych modelowi AI - użytkownik pisze, czego chce, a system automatycznie generuje działającą, funkcjonalną aplikację. Wszystko odbywa się bez dostępu do kodów źródłowych czy kompilatorów, co stanowi zdecydowaną zmianę w podejściu do vibe codingu, wcześniej wymagającego wiedzy o interfejsach linii poleceń i IDE.
Pocket to owoc przejęcia przez Metę zespołu ze stanowiącej konkurencję aplikacji Gizmo, którą firma zaakwizycyjna w marcu bieżącego roku. Stworzone projekty można od razu dzielić się z innymi użytkownikami w TikTok-owym formacie nieskończonego scrolla, pełnym lajków, komentarzy i repostów. Dziennikarze testujący aplikację przez tydzień potwierdzają, że proces tworzenia nawet złożonych prototypów gier staje się uzależniający - można szybko prototypować funkcjonalne projekty po prostu poprzez rozmowę z AI.
Ale tu pojawia się istotna pułapka. Wszystkie stworzone w Pocket gizmos pozostają całkowicie uwięzione w ekosystemie Mety bez realnych możliwości eksportowania ich, modyfikowania kodu czy przeniesienia gdzie indziej. To stanowi klasyczną strategię walled garden - Meta kontroluje nie tylko narzędzie, ale także wszystkie jego rezultaty, co znacznie ogranicza rzeczywistą swobodę użytkowników pomimo pozornej prostoty tworzenia.