Administracja Trumpa podjęła stanowcze stanowisko w sprawie praw autorskich do sztucznej inteligencji, wysyłając oficjalny list wspierający OpenAI w toczącym się sporze z New York Timesem. Rząd argumentuje, że trenowanie modeli AI na wcześniej opublikowanych materiałach powinno być traktowane jako fair use - dozwolona praktyka wykorzystywania cudzych prac do określonych celów.
Spór między OpenAI a NY Timesem rozpoczął się, gdy gazeta oskarżyła firmę o wykorzystanie tysięcy jej artykułów do trenowania ChatGPT bez zgody i bez kompensacji. To nie jest zwykły przypadek - może on de facto ustalić precedens dla całej branży AI. Jeśli sąd przychyli się do argumentacji fair use, zakreśli to nowe ramy dla tego, co mogą robić firmy sztucznej inteligencji z treściami dostępnymi publicznie.
Stanowisko rządu jest znaczące politycznie i ekonomicznie. Może ono wpłynąć nie tylko na konkretny proces, ale również na przyszłe regulacje i praktyki branżowe. Jednak stanowisko to jest też kontrowersyjne - wydawcy i twórcy treści argumentują, że to otwiera drogę do nieautoryzowanego wykorzystywania ich prac, podczas gdy zwolennicy AI rozwoju uważają, że restrykcyjne podejście do trenowania hamowałoby innowacyjność.