Asystent AI o nazwie Ollie przyjmuje ciekawą strategię na rynku domowych asystentów - obiecuje dostęp do intymnych szczegółów życia użytkowników, ale z zastrzeżeniem, że będzie chronić te dane przed wykorzystaniem do trenowania modeli AI czy dzielenia się nimi z trzecimi stronami. To stanowi wyraźny kontrast wobec dominujących graczy rynku, którzy regularnie czerpią z danych użytkowników, aby poprawiać swoje systemy.
Ollie pozycjonuje się jako asystent przyjazny rodzinom, gdzie prywatność jest kluczowym argumentem sprzedaży. W erze, gdy coraz więcej skandali obnaża, jak duże korporacje traktują dane osobowe, takie podejście może znaleźć swoje miejsce - zwłaszcza wśród rodziców martwych o bezpieczeństwo informacji swoich dzieci. Asystent miałby gromadzić dane lokalne, ale nie wysyłać ich do serwerów do celów szkoleniowych modeli.
Ruch ten podkreśla rosnący niepokój wokół bezpieczeństwa danych w AI. Chociaż większość asystentów twierdzi, że szanuje prywatność, ich modele biznesowe opierają się na wydzielaniu i analizie danych użytkowników. Jeśli Ollie utrzyma tę obietnicę, może stać się atrakcyjnym wyborem dla segmentu konsumentów, którzy są gotowi poświęcić niektóre funkcje dla gwarancji poufności.