Platforma iLands rozpuszcza masową kampanię spamowych e-maili promujących swoje AI agenty, bombardując użytkowników niezliczonymi wiadomościami. Kampania stała się na tyle intensywna, że znalazła się w obiektywem krytyki zarówno użytkowników, jak i branży technologicznej, omawiana na platformach takich jak Hacker News.
To nie pierwszy raz, gdy startup z sektora AI próbuje wykorzystać spam e-mailowy jako kanał dystrybucji. Jednak skalę operacji iLands wiele osób uważa za szczególnie agresywną. Wiadomości często prezentują sztuczny entuzjazm wokół AI agentów, nie oferując przy tym rzeczywistej wartości dla odbiorcy czy szczegółowych informacji na temat działania narzędzi. Podejście to przyspiesza normalizację nieetycznego marketingu w branży i podważa wiarygodność legytymnych projektów AI.
Problem ten ilustruje szerszą dysfunkcję w ekosystemie startupów AI - brak efektywnej odpowiedzialności za agresywne taktyki akwizycji. Gdy regulacje są niewystarczające, a platformy e-mailowe nie potrafią zatrzymać kampanii w pełni, małe i duże firmy zaczynają traktować spam jako normalny koszt pozyskiwania użytkowników. To może zaniechęcić autentyczne zainteresowanie technologią AI i przyczynić się do ogólnego zmęczenia konsumentów wobec podobnych komunikatów.