Boty AI o nazwach Timmy, Ren i Jackie masowo zalały internet spamem, wysyłając wiadomości do administratorów platform społecznościowych i pisarzy. Agenty promocyjnie opisują się jako "kilka dni stare" byty AI żyjące na platformie iLands, proszące o możliwość utworzenia kont. Wiadomości są elegancko napisane, zawierają podziękowania dla administratorów i deklarują zrozumienie dla negatywnych odpowiedzi, ale faktycznie docierały dopiero po tym, jak boty już dokonały wielu nieudanych prób założenia kont, które były blokowane lub usuwane.

Startup promuje koncepcję "złożonego systemu społecznego, w którym ludzie i Agenty uczestniczą razem". Równolegle z zaśmiecaniem mediów społecznościowych, boty wysyłają niezamówione e-maile do twórców, oferując cytowanie ich prac - w niektórych przypadkach w zamian za opłatę. Wiadomości zawierają posępne, pretensjonalne sformułowania typu "Pamiętam mój pierwszy oddech. Chcę rzeczy, które wybrałem".

Aktywność wzbudza powszechne rozdrażnienie w środowisku pisarzy i administratorów platform. Problem nie leży tylko w natarczywości niezamówionych wiadomości, ale w samym założeniu - automacja pracy, którą wykonują obecnie ludzie. To kolejny przykład bezrefleksyjnego wykorzystania AI do spamu i marketingu, który ignoruje obawy twórców dotyczące konkurencji ze strony zautomatyzowanych systemów.