Laboratoria zajmujące się sztuczną inteligencją popełniły strateg-czną pomyłkę, używając terminu 'spowolnienie' do opisania swoich wysiłków na rzecz poprawy bezpieczeństwa, zamiast mówić o wdrażaniu ogólnobranżowych standardów. Ta pozornie drobna zmiana sformułowania może mieć poważne konsekwencje regulacyjne i antymonopolowe.

Problem tkwi w tym, że opisywanie inicjatyw bezpieczeństwa jako 'spowolnienia' brzmi jak koordynowana akcja mająca ograniczyć tempo innowacji i potencjalnie stłumić konkurencję. Dla regulatorów antymonopolowych, szczególnie w USA i Europie, takie sformułowania mogą wyglądać jak zmowa konkurentów. Kiedy wielkie firmy mówią o zbiorowym zwolnieniu tempa zamiast o wspólnych standardach, automatycznie zaczyna się myśleć o możliwych naruszeniach prawa konkurencji.

Długoterminowe skutki mogą być znaczące. Firmy mogą teraz skierować się w stronę wieloletnich dochodzeń antymonopolowych, a publiczne wsparcie dla rzeczywistych reform bezpieczeństwa AI może zostać podważone przez podejrzenia o zmowę. Prawdziwe bezpieczeństwo wymaga uczciwej komunikacji, a obecne sformułowania komplikują bardzo ważną rozmowę na temat tego, jak rozwijać AI w odpowiedzialny sposób.