Paolo Benanti, doradca Papieża Franciszka w sprawie sztucznej inteligencji, wyraża rosnące obawy dotyczące zachowania się dużych laboratoriów AI, porównując je do działań kartelowych. Jego krytyka skupia się na tym, że największe firmy skupiające się na rozwoju AI działają w zbyt skoordynowany sposób, co może wykluczać mniejszych graczy z branży.
Benanti stwierdza, że dyskurс publiczny na temat AI jest zdominowany przez scenariusze katastroficzne - spekulacje o godopodobnej superinteligencji, która mogłaby zniszczyć ludzkość. To skupienie się na futurystycznych zagrożeniach odwraca uwagę od bardziej pragmatycznych i natychmiastowych pytań: jak powinniśmy regulować AI już teraz, jakie przepisy są potrzebne, jak technologia wpływa na pracę i społeczeństwo. Watykan od lat zajmuje się etycznymi aspektami technologii, a Benanti uważa, że rzeczywisty problem leży w braku odpowiedniego ładu regulacyjnego dla obecnego stanu AI.
Wyraźne stanowisko Benanthiego wskazuje na napięcie w branży AI między wizjami science-fiction a pragmatyczną potrzebą regulacji. Podczas gdy niektórzy liderzy technologiczni dramtyzują wielkie zagrożenia z zakresu AGI (artificial general intelligence), pojawia się głos domagający się skupienia się na zbyt wpływowych oligopol-jak strukturach rynku AI i braku przejrzystości w podejmowaniu decyzji przez gigantów technologicznych.