Sztuczna inteligencja przejęła scenę podczas Climate Week, jednak to podzieliło środowisko founders-ów klimatycznych i inwestorów. Podczas gdy jedni widzą ogromny potencjał AI do rozwiązywania problemów klimatycznych, inni obawiają się, że boom na sztuczną inteligencję odciąga finansowanie i uwagę medialną od bezpośrednich działań dekarbonizacyjnych.
Centra danych wymagane do szkolenia i uruchamiania modeli AI konsumują znaczące ilości energii i wody. Dla klimatologów i przedsiębiorców zaangażowanych w tradycyjne technologie czystej energii, solarytykę czy elektromobilność, dominacja AI na największej konferencji klimatycznej oznacza konkurencję o ograniczone zasoby. Pytanie, czy technologia AI rzeczywiście przyspieszy transformację energetyczną, czy najpierw będzie hamulcorem w przejściu na energię odnawialną, pozostaje otwarte.
Spór wokół AI i klimatu odzwierciedla szerszą debatę w Ameryce na temat priorytetów technologicznych i inwestycyjnych. Zwolennicy AI argumentują, że zaawansowane modele mogą optymalizować sieci energetyczne czy odkrywać nowe materiały dla baterii. Skeptycy natomiast wskazują, że bez wcześniejszego zadecydowania o przejściu na energię odnawialną, AI będzie jedynie komplikować bilans węglowy zamiast go poprawiać.