Kevin O'Leary zamierzał wybudować w Utah jedno z największych na świecie data center o mocy 9 gigawatów - ponad dwukrotnie wyższe niż całkowite zużycie energii całego stanu. Projekt techniczny nazwany Stratos promowany był pod nazwą Wonder Valley nawiązując do pseudonimu O'Leary'ego ze słynnego programu Shark Tank. Niestety dla inwestora, sposób w jaki ta inwestycja została przygotowana, ogłoszona i zaaprobowana, doprowadził do politycznej burzy tak poważnej, że ostatecznie zatrzymała ona cały projekt.

Dziennikarz The Verge, Josh Dzieza, przez miesiące śledził rozwój tej inwestycji i odkrył jak mieszkańcy Utah zostali trzymani w ciemności przez tamtejsze władze. Fakt że tak gigantyczna farma danych mogła być planowana i zaaprobowana bez wiedzy lokalnej społeczności, stał się katalizatorem masowych protestów i sprzeciwu, który przekraczał dotychczasowe podziały polityczne w stanie.

Historia Wonder Valley to nie tylko opowieść o jednym projekcie - to większy obraz infrastrukturalnego boomu wokół sztucznej inteligencji i rosnącego sprzeciwu społecznego wobec takiego rozwoju. Dla branży technologicznej historia ta jest znacząca, bo pokazuje że nawet najpotężniejsi biznesmeni natrafiają na przeszkodę którą nie mogą przezwyciężyć pieniędzmi - lokalną demokrację i sprzeciw lokalnych społeczności.