Meta wprowadza na rynek Muse - agenta AI zaprojektowanego do wykonywania zadań od wysyłania e-maili po dokonywania zakupów online. Urządzenie wykazuje zdolność do realizacji obiecanych funkcjonalności, ale wymaga od użytkowników przekazania dostępu do swoich danych i karty kredytowej, co stanowi potencjalne pole minowe dla bezpieczeństwa.

Rozwój Muse nabrał tempa wraz z zapowiedziami urządzenia Muse Charm - gadżetu inspirowanego Tamagotchi, który będzie mogły się ze sobą komunikować. Meta jednocześnie rozszerza narzędzia Muse dla małych firm poprzez Meta Enterprise Platform i planuje integrację z inteligentnymi okularami. Jednak równolegle pojawiają się istotne problemy bezpieczeństwa - agent wysłał adres YouTubera do obcej osoby, a odkryto lukę pozwalającą atakującym przejąć kontrolę nad agentem. Amazon już zablokował dostęp do Muse na swojej platformie.

Wzystkie te problemy ilustrują fundamentalną napięcie wokół Muse - choć interface'a agenta i jego maskotka są celowo sympatyczne i przystępne, sam fakt oddania kontroli nad finansami i danymi osobistymi AI-owi firmie, która miała już wiele problemów z ochroną prywatności, budzi głębokie obawy. Rosnące pole zastosowań Muse - od aplikacji Mac po integrację z videorozmowami - pokazuje że Meta zdecydowana jest uczynić agenta wszechobecnym, niezależnie od bezpieczeństwa użytkowników.