Autorka Annie Jacobsen w swojej nowej książce o wojnie biologicznej świadomie pomija tematykę sztucznej inteligencji, bo realne zagrożenie wynika już z samej zdolności naukowców do modyfikacji organizmów. Jacobsen argumentuje, że naukowcy mogą już teraz manipulować naturą w sposób powodujący zdarzenia na poziomie wymarcia gatunków, bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony systemów AI.
Wdług ekspertki problem broni biologicznej istniał i istnieje niezależnie od rozwoju technologii neuronowych. Historia wojny biologicznej i potencjał samej biologii do nieodwracalnych szkód pokazują, że skupianie się wyłącznie na zagrożeniach AI może odwracać uwagę od rzeczywistych, obecnych już wyzwań. Manipulacja genetyczna, inżynieria biologiczna i możliwości stworzenia niebezpiecznych patogenów to problemy, z którymi świat musi się mierzyć niezależnie od stanu rozwoju sztucznej inteligencji.
Perspektywa Jacobsen sugeruje, że dyskusja publiczna o zagrożeniach technologicznych powinna zachować równowagę między spekulacyjnymi scenariuszami przyszłości a rzeczywistymi, obecnymi wyzwaniami bezpieczeństwa biologicznego. Lekceważenie zagrożeń broni biologicznej na rzecz obaw o AI może pozostawiać luki w przygotowaniach do zagrożeń, które są już możliwe do realizacji.