Prezydent Trump podpisał rozporządzenie oficjalnie rebrandingujące sztuczną inteligencję na super intelligence, jednocześnie zebrając głównych liderów technologicznych do Białego Domu. Wśród podpisujących zobowiązanie do bezpieczeństwa AI znaleźli się Mark Zuckerberg, Jeff Bezos, Elon Musk i Dario Amodei z Anthropic. Trump nazwał to zobowiązanie morally binding, sygnalizując prezydenckiego wsparcia dla sektora AI.

Odnowienie zainteresowania AI na szczytach władzy i w mediach towarzyszyło strategiom Meta i OpenAI mającym na celu lepszego pozycjonowania swoich produktów AI przed konsumentami. Jednak ta intensywna promocja zdaje się nie trafiać do rzeczywistych użytkowników - badania pokazują, że zaledwie 2% konsumentów faktycznie kupuje lub inwestuje w rozwiązania AI. To dramatyczne rozdzielenie między hype'em branżowym a adoptacją konsumenckiego wskazuje na fundamentalny problem w strategii marketingowej czy w zaistnieniu realnej wartości dla zwykłych użytkowników.

Rozbieżność między entuzjazmem na szczeblach korporacyjnych i politycznych a obojętnością konsumentów sugeruje, że zmiana nazwy z AI na super intelligence czy inne rebrandingowe zabiegi mogą być niewystarczające. Konsumenci zdają się czekać na konkretne aplikacje przynoszące namacalną wartość, a nie na obietnice lub zmienione terminologie. To stanowi wyzwanie dla branży, która inwestuje ogromne sumy w rozwój technologii, ale ma trudności z przekonaniem masowego rynku do ich rzeczywistego adoptu.