Naukowcy z arXiv przeanalizowali jak science fiction na poziomie lingwistycznym radzi sobie z binarnym podziałem płci, porównując korpusy tekstów science fiction z tradycyjną fikcją ogólną przy użyciu modelu RoBERTa. Zamiast bezpośredniej analizy, badacze maskowali słowa man, woman i person, obserwując, jakie terminy neutralne lub związane z innymi kategoriami społecznymi model proponuje jako substytucje.

Wyniki ujawniły asymetryczną permeabilność płciową w obu typ tekstów. Kiedy zamaskowano woman, model dwukrotnie częściej przewidywał terminy maskulinne niż kiedy zamaskowano man i przewidywano termin femininny. Kluczowa różnica polegała jednak na tym, że science fiction pokazał znacznie większą gotowość do umieszczania słów związanych z płcią w kontekstach neutralnych i zdezgenderyzowanych. Gatunek umieszczał man w zdaniach o kontekstach żeńskich częściej niż fikcja ogólna, jednocześnie wykazując silniejszą tendencję do neutralizowania zarówno woman jak i man przez zastępowanie ich terminami bez oznaczenia płci.

Badanie potwierdziło hipotezę, że science fiction rzeczywiście zakłóca binarny podział płci na poziomie lingwistycznym, ale w stopniu większym niż teksty ogólnoliterackie. Poza binarną ramą, zamaskowani woman częściej generowała substytucje odnoszące się do kategorii społecznej bez oznaczenia płci niż zamaskowani man. Rezultaty wskazują na znaczące różnice w jak obydwa gatunki lingwistycznie reprezentują płeć i tożsamość.