Meta zdecydowała się usunąć z warunków użytkowania kontrowersyjne sformułowania dotyczące scrapingu i trenowania modeli sztucznej inteligencji. Rzecznik firmy pospiesznie wyjaśnił, że zmiana w tekście warunków nie odzwierciedla faktycznej zmiany w sposobie, w jaki Meta zbiera dane ze stron internetowych.
Ruch ten pojawia się w momencie rosnących napięć między gigantami technologicznymi a twórcami zawartości oraz regulatorami. Wiele osób obawiało się, że Meta mogła używać danych z sieci web do trenowania swoich modeli generatywnych, zwłaszcza w kontekście rosnącej konkurencji na rynku sztucznej inteligencji z OpenAI, Google'em i innymi graczami. Usunięcie wrażliwych sformułowań może być próbą zmniejszenia publicznej backlashu bez faktycznej zmiany praktyk korporacyjnych.
Decyzja Meta pokazuje, jak wrażliwe stały się kwestie datasourcingu dla modeli AI. Korporacje technologiczne stoją przed presją zarówno regulacyjną, jak i publiczną, gdy chodzi o przejrzystość swoich metod zbierania danych, szczególnie w świetle licznych pozwów od wydawców i twórców treści, którzy kwestionują prawo firm do wykorzystywania ich prac bez zgody do trenowania AI.