Plan polegający na wykorzystaniu ciepła z centrów danych do ogrzewania pobliskich domów w Niemczech napotkał poważne problemy i został wstrzymany. Rozwiązanie to miało być kompromisem pomiędzy konieczną ekspansją infrastruktury dla sztucznej inteligencji a obowiązkami klimatycznymi Europy wobec zmian klimatu.

Ta sytuacja jest symptomatyczna dla szerszego napięcia na kontynencie. Europejskie centra danych pochłaniają ogromne ilości energii, a ich liczba będzie rosną razem z ekspansją AI. Jednocześnie Unia Europejska zobowiązała się do ambitnych celów klimatycznych, w tym neutralności węglowej do 2050 roku. Wiele krajów wprowadza też restrykcyjne przepisy dotyczące emisji dwutlenku węgla i zużycia wody, które mogą blokować budowę nowych obiektów energochłonnych.

Decydenci stają przed realnym wyborem: czy zainwestować w nowoczesne centra danych potrzebne do konkurowania z USA i Chinami w wyścigu sztucznej inteligencji, czy trzymać się zobowiązań ekologicznych. Sposób, w jaki Europa rozwiąże ten dylemat, może określić jej przyszłą pozycję w technologicznym światowym porządku.