Autor artykułu z Wired spędził miesiąc testując Death Clock - aplikację opartą na AI, która przewiduje datę śmierci użytkownika. Aplikacja analizuje dane zdrowotne, styl życia i nawyki, aby wyliczyć przybliżony czas pozostałego życia oraz zaproponować działania mogące to wydłużyć.

Death Clock wygenerowała dla autora konkretną datę i liczbę dni pozostałych do życia. Aplikacja przesyłała regularne powiadomienia o postępie i sugerowała zmiany w codziennych nawykach. Jednak zamiast stanowić motywację do poprawy zdrowia, ciągłe przypominanie o śmiertelności zaczęło psychicznie obciążać użytkownika. Po miesiącu trzymania się rekomendacji autor poczuł się wyczerpany emocjonalnie, jakby aplikacja zamiast dać mu energię, dosłownie ssała z niego życie.

Historia podkreśla szerszy problem z gamifikacją zdrowia i śmiertelności. Podczas gdy personalizacyjne podejście AI może teoretycznie pomóc w zachowaniu zdrowia, połączenie technologii predykcyjnej z psychologiczną presją może być kontrproduktywne. Raises kwestie etyczne dotyczące tego, czy przesunięcie odpowiedzialności za zdrowie na algorytmy i ciągłą kontrolę jest rzeczywiście korzystne dla ludzkiego dobrostanu, czy raczej stanowi nową formę zdrowotnego lęku.