Garry Tan, szef Y Combinator, wydaje rocznie nawet do 200 tysięcy dolarów na tokeny dla AI agentów, którymi posługuje się na co dzień. To nie przesada - w podcaście "The Builders" Waltera Isaacsona sam przyznał się do tego ekstraordynaryjnego wydatku i jednocześnie żartobliwie skomentował, że zmaga się z "cyber psychozą" z powodu swojego zamiłowania do pracy z agentami AI.

Wyznanie pokazuje jak intensywnie niektórzy liderzy tech'a korzystają już z tych narzędzi oraz jak szybko sumują się koszty. Token to najmniejsza jednostka tekstu przetwarzana przez modele językowe - każde zapytanie do zaawansowanego agenta może kosztować tysiące tokenów, szczególnie gdy pracujesz z wieloma równoczesnymi zadaniami i iteracjami. Tan przyznał też, że czasami praktycznie nie śpi z powodu ekscytacji pracą nad AI, co podkreśla zarówno potencjał jak i obsesyjny charakter technologii.

To wyrażenie sugeruje, że model subskrypcyjny lub utility-based OpenAI, Anthropic i innych dostawców API coraz bardziej trafia w preferencje power userów, którzy są gotowi zapłacić znaczące kwoty za dostęp do najlepszych dostępnych modeli i agentów. Jednocześnie pokazuje to rosnącą lukę między sporadycznymi użytkownikami a profesjonalistami czy przedsiębiorcami, dla których AI staje się integralną częścią pracy.