Palantir opublikował w poniedziałek trzeci kwartał wyników finansowych, które znacznie przewyższyły oczekiwania rynku - sama firma w komunikacie prasowym chwaliła się "wymownym przewyższeniem konsensusu". Jednak w następny dzień inwestorzy indywidualni podchodzili do akcji ostrożnie, a kurs spadł w stosunku do poprzedniego zamknięcia. Przyczyną jest wyraźne spowolnienie wzrostu sprzedaży enterprise - właśnie tego segmentu, na którym firma chciała budować swoją przyszłość.
Choć wyniki trzeciego kwartału prezentowały się imponująco na papierze, ukrywają one niepokojące trendy na poziomie największych kontraktów biznesowych. Wzrost sprzedaży zorientowanej na duże korporacje, która stanowi kluczowy filar strategii Palantira, wykazuje oznaki zmęczenia. Jest to szczególnie ważne, bo przez lata firma liczył na przyspieszenie wzrostu w tym segmencie jako na lekarstwo na wysokie wyceny akcji.
Sygnał ten może wskazywać na zbliżające się wyzwania dla firmy. Inwestorzy detaliczni wydają się sugerować, że błyszczące liczby mogą być ostatnim hukiem przed okresem trudności. Historia pokazuje, że słabnący wzrost enterprise, nawet jeśli jest maskowany innymi dobrymi metrykami, często zapowiada większe problemy w kolejnych kwartałach. Dla Palantira to szczególnie kłopotliwe, bo firma ma już nadto wysoką wycenę, którą mogą uzasadnić tylko solidne wyniki wzrostu.