Artykuł zwraca uwagę na masowe wykorzystywanie terminu AI jako narzędzia marketingowego przez przedsiębiorstwa, które sprzedają produkty bez jakichkolwiek rzeczywistych zdolności sztucznej inteligencji. Ta strategia doprowadziła do sytuacji, w której AI stało się synonimem pustego buzzwordu - każdy chce przylepić etykietę AI do swojej usługi, niezależnie od tego, czy faktycznie wykorzystuje techniki machine learning czy deep learning.
Problem sięga głębiej niż zwykła przesada marketingowa. Kiedy każdy produkt na rynku twierdzi, że wykorzystuje AI, termin ten traci swoją informacyjną wartość dla konsumentów. Rzeczywiste innowacje w zakresie sztucznej inteligencji zaczynają się tracić w gąszczu fałszywych obietnic i nadmuchanego hype'u. Firmy zdają się ulegać presji rynkowej i konkurencji, gdzie brak etykiety AI oznacza ryzyko bycia odbieranym jako przestarzały lub mało innowacyjny.
To zjawisko ma poważne konsekwencje dla całej branży technologicznej. Buduje się nieprzychylne nastawienie konsumentów wobec rzeczywistych rozwiązań AI, gdy jednocześnie dochodzi do erozji zaufania do takich deklaracji. Długoterminowo może to stłumić rzeczywistą innowację i inwestycje w autentyczną sztuczną inteligencję, kiedy wszyscy czują się zmuszeni do kłamliwych obietnic zamiast skupienia się na rzeczywistych zdolnościach produktów.