Bernie Sanders ogłosił ambitny plan o wartości 7 bilionów dolarów, którego celem jest oddanie Amerykanom kontroli nad przemysłem sztucznej inteligencji. Propozycja przewiduje utworzenie funduszu majątkowego, w którym Stany Zjednoczone uzyskałyby udziały w największych firmach zajmujących się sztuczną inteligencją, pozwalając zwykłym obywatelom czerpać korzyści z generowanych przez branżę dochodów.

Taka inicjatywa stanowi frontalny atak na obecny model biznesowy, w którym potencjał transformacyjny AI trafia głównie w ręce kilku technicznych gigantów. Sanders zdaje sobie sprawę, że największe korporacje AI będą zdecydowanie opierać się takiemu podejściu, gdyż zagroziłoby to ich zdominowanej pozycji rynkowej. Plan wskazuje na rosnące obawy wokół tego, jak bogactwo generowane przez technologię sztucznej inteligencji jest rozdzielane — czy będzie służyć ogółowi społeczeństwa, czy pozostanie skoncentrowane w wąskiej grupie akcjonariuszy i liderów branży.

Chociaż konkretne mechanizmy wdrażania tego planu wymagałyby rozległy debatę i negocjacje, propozycja Sandersa wznawia pytanie o przyszłość relacji między technologią, bogactwem a władzą w erze dominacji sztucznej inteligencji. Może to być symptom szerszych zmian w politycznym podejściu do regulacji AI i podziału jego dochodów.