Pod wielkimi masywami górskimi na trzech kontynentach rozpoczyna się intensywna kosmiczna polowanka na ciemną materię. Naukowcy umieścili tam detektory wypełnione ciekłym ksenonem, schowane głęboko pod powierzchnią, aby chronić je przed zakłócającymi promieniowaniem kosmicznym. Lokalizacje — pod Apenninam, w Górach Jinping w Syczuanie i w kopalni w Południowej Dakocie — to część skoordynowanego globalnego wysiłku mającego na celu pierwszy bezpośredni pomiar tego tajemniczego składnika wszechświata.

Ciemna materia stanowi około 85 procent materii we wszechświecie, a jednak jej natura pozostaje jedną z największych nierozwiązanych zagadek fizyki. Wiemy o jej istnieniu głównie dzięki obserwacjom grawitacyjnym — sposób, w jaki galaktyki się poruszają i jak skupiają się we wszechświecie, wskazuje na obecność ogromnej ilości niewidocznej masy. Przez dziesięciolecia eksperymenty niebezpośrednio szukały dowodów jej istnienia, ale bezpośrednie wykrycie wciąż umykało naukowcom.

Nowe detektory reprezentują znaczny skok w czułości instrumentów. Jeśli eksperymentom uda się zmierzyć bezpośrednią interakcję cząsteczek ciemnej materii z zwykłą materią, otworzy to zupełnie nowe rozumienie fundamentalnej struktury kosmosu. To by mogło fundamentalnie zmienić physics i możliwą astrofizyki na kolejne dziesięciolecia.