Sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej zaawansowanym narzędziem w rękach oszustów, jednocześnie otwierając zupełnie nowe możliwości w diagnostyce i leczeniu chorób. Te dwa przeciwstawne trendy kształtują dziś krajobraz sektora zdrowotnego i bezpieczeństwa cybernetycznego.

Po pierwsze, oszustwa wspierane przez AI stanowią rosnące zagrożenie dla pacjentów i systemów opieki zdrowotnej. Cyberprzestępcy wykorzystują deepfake'i, chatboty i narzędzia generujące zawartość do tworzenia przekonujących, choć fałszywych treści medycznych. Mogą podszywać się pod lekarzy w teleportadach lub wysyłać sfałszowane wyniki badań, aby nakłonić pacjentów do kupienia nieistniejących lekarstw albo do ujawnienia poufnych informacji medycznych. Tego typu ataki szczególnie mocno uderzają w osoby starsze i tych, którzy mają ograniczoną wiedzę technologiczną. Medycyna, jako sektor przechowujący dane niezwykle wrażliwe i finansowo atrakcyjne, przyciąga coraz więcej zorganizowanych grup hakerów.

Z drugiej strony, badania nad AI w medycynie notują spektakularne postępy. Algorytmy uczenia maszynowego wspomagają teraz diagnostykę raka, interpretację badań obrazowych czy prognozowanie przebiegów chorób przewlekłych. Systemy AI analizują ogromne zbiory danych klinicznych szybciej i czasami dokładniej niż człowiek. Szpitale w Europie i na świecie testują rozwiązania do automatyzacji pracy administracyjnej, optymalizacji harmonogramów operacyjnych i personalizacji planów leczenia. Jednak to właśnie wartość tych innowacji sprawia, że muszą być chronione przed złoużytkowaniem - im bardziej medycyna uzależnia się od AI, tym bardziej staje się podatna na zagrożenia.