Naukowcy z Institute for Law & AI proponują podejście zwane radical optionality jako sposób na dostosowanie się do nieokreślonej przyszłości technologicznego AI. Zamiast wyboru między brakiem regulacji a rygorystycznymi ograniczeniami, rządy powinny już dziś budować instytucje, kanały informacyjne i uprawnienia prawne, które umożliwią im kompetentne reagowanie na szeroki spektrum możliwych scenariuszy.
Widoczna jest tutaj filozofia ostrożnej przygotowaniu się na nieznane. Badacze argumentują, że ze względu na potencjalnie transformacyjny charakter zaawansowanej AI, rządy powinny unikać kontrproduktywnych interwencji, ale jednocześnie nie obawiać się kosztów praktycznych rozsądnych działań, które mogą dać rezultaty netto dodatnie. Chodzi o zbieranie opcji i możliwości, a nie o natychmiastowe ścisłe sterowanie technologią.
To podejście trafia w jeden z głównych paradoksów dyskusji o regulacji AI - zbyt mało regulacji może prowadzić do katastrofy, a zbyt dużo może stłumić innowacje. Radical optionality sugeruje trzecią drogę: inwestuj w możliwość reagowania, gdy będzie to konieczne. Idea znalazła odzew w kręgach politycznych zajmujących się przyszłością technologii, choć wdrażanie takiej strategii pozostaje wyzwaniem.