Naukowcy zbadali, jak architektura pamięci wpływa na zdolność agentów LLM do stworzenia wspólnego języka w grze sygnalizacyjnej Lewisa, gdzie nadawca i odbiornik muszą skoordynować kod komunikacji jedynie na podstawie historii interakcji. W eksperymentach testowano pięć architektur pamięci przy różnych konfiguracjach kanałów, odkrywając zaskakujący rezultat: architektura pamięci ma większy wpływ niż sama pojemność kanału.

Agenci wyposażeni w trwały notatnik prywatny wykazali znacznie lepszą wydajność, osiągając niezawodność koordynacji 0.867 plus minus 0.023 przy pojemności 25. Te agenty potrafiły skutecznie korzystać z nadmiaru pojemności kanału i unikały wysokopoziomowego załamania wydajności obserwowanego u agentów bezstanowych (pozbawionych pamięci). Agenci bez zewnętrznej pamięci osiągali szczyt wydajności przy umiarkowanej pojemności, aby następnie degradować się, gdy słownik rósł poza to, co mogło być śledzzone w oknie kontekstu. Kluczowe odkrycie polega na tym, że notatnik egzternalizuje nauczające się konwencje, zwalniając agentów z konieczności re-wyprowadzania kodów w każdej rundzie.

Wbrew teoretycznym przewidywaniom opartym na informacyjnym bottlenecku, który wskazywał na optymalną pojemność równą liczbie obiektów, eksperyment wykazał, że pojemność 8 stanowiła punkt kruchy. Zamiast tego nadmierna pojemność okazała się generalnie korzystna. Badanie konkluduje, że sama pojemność kanału nie może przewidzieć zdolności do koordynacji - architektura pamięci decyduje o tym, czy agenci potrafią przekształcić historię interakcji w stabilne konwencje, i obie te wymiary są niezbędne do pełnego zrozumienia procesu przekształcania się sygnałów w język.