Wielka Brytania właśnie uchwalila Tobacco and Vapes Act 2026, który zakazuje sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Przepisy obowiązują na zawsze - niezależnie od tego, czy osoba z tego pokolenia będzie miała 18, 38 czy 68 lat, niemożliwe będzie jej legalne kupienie papierosów. To tzw. podejście endgame, zupełnie inne niż tradycyjne strategie walki z paleniem.
Dotychczasowe metody kontroli nikotyny - podatki akcyzowe, straszące grafiki na opakowaniach, podwyższanie wieku do nabycia - celowały w zmniejszenie konsumpcji. Brytyjskie prawo zmierza do całkowitej eliminacji palenia w nowym pokoleniu. Zmiana mentalności jest zauważalna: podczas gdy kilkadziesiąt lat temu palenie stanowiło centralny element kultury, dzisiaj dzieci są tym obrzydzene. Jednak nikt nie wie, czy ten radykalny zakaz rzeczywiście zadziała. Malediwy jako pierwszy kraj wdrożyły generacyjny zakaz papierosów w listopadzie ubiegłego roku - zbyt wcześnie, aby ocenić rezultaty. Ponadto brakuje pewności, czy tego typu przepisy przetrwają - Nowa Zelandia uchwaliła podobny zakaz w 2022 roku, ale później go wycofała.
Autor artykułu, obserwując jak jego córki dorastają w świecie, gdzie palenie jest archaizmem a nie normą, popiera inicjatywę mimo wątpliwości naukowców. To eksperyment legislacyjny, którego efekty pozna dopiero przyszłość, ale kierunek wydaje się słuszny dla pokolenia, które może nigdy nie zaznać pokuszenia nikotyny.