Rilla, startup zajmujący się softem do coachingu zespołów sprzedażowych, wydaje prawie 1,7 miliona dolarów rocznie na subsydia mieszkaniowe dla swoich pracowników. Celem tej niezwykłej praktyki jest zapewnienie, że personel będzie mieszkać blisko biura firmy w Nowym Jorku, aby mógł pracować 72 godziny tygodniowo. Pracownicy, którzy mieszkają w promieniu 10 minut jazdy rowerem od siedziby, otrzymują dodatkowe benefity.
Taki model świadczeń pracowniczych pokazuje, jak daleko mogą posunąć się startupy walczące o talenty w konkurencyjnym ekosystemie technologicznym. Zamiast podnosić pensje, Rilla wybiera przesunięcie kosztów w stronę warunków mieszkaniowych, co pozwala firmie zatrzymać pracowników fyzycznie bliżej biura. Strategia ta stanowi wyraźnie transakcję: pracownicy uzyskują wsparcie finansowe na mieszkanie, ale w zamian rezygnują z normalnego czasu pracy na rzecz maraton 72-godzinnych tygodni.
Takie praktyki budzą pytania o zrównoważenie pracy i życia w branży technologicznej. Choć subsydia mieszkaniowe mogą wydawać się atrakcyjnym dodatkiem, 72-godzinowy tydzień pracy stanowi znaczące obciążenie dla zdrowia psychicznego i fizycznego pracowników. Model ten odzwierciedla intensywną, nieraz toksyczną kulturę niektórych startupów, gdzie zapewnienie dostępu do biura prawie 24/7 staje się oczekiwanym standardem zaangażowania.