Jensen Huang, szef Nvidia, wyruszył do Tokio, aby osobiście podziękować Sedze za ratującą inwestycję z 1995 roku. Sega zainwestowała wtedy 5 milionów dolarów w firmę, która była na krawędzi bankructwa, a Huang wprost stwierdził, że bez tego wsparcia Nvidia by nie przetrwała. To nie zwykła reminiscencja - historia pokazuje, jak wiele zawdzięcza dzisiejszy gigant chipowy tym, którzy wierzyli w nią w najtrudniejszych chwilach.
Relacja między Nvidią a Sedą sięga głęboko trzydecletniej historii. W połowie lat 90. Nvidia nie była jeszcze potęgą, którą znamy dzisiaj - to były czasy, kiedy każdy dolar liczył się dla przetrwania młodej firmy. Inwestycja Segi okazała się kluczowa dla rozwoju technologii GPU, które później zrewolucjonizowały nie tylko gaming, ale też sztuczną inteligencję, obliczenia naukowe i szeroki zakres branż technologicznych.
Wizyta Huanga w Tokio to symboliczny gest w stosunku do firmy, która uwierzyła w vidę, zanim stała się dominantem rynku. Dziś Nvidia jest najbardziej wartościową korporacją na świecie, a jej procesory to nerw sztucznej inteligencji. Historia ta przypomina, że każdy sukces ma swoich nieświadomych współtwórców - i czasem warto im podziękować.