Mick Jagger zabrał głos w dyskusji o sztucznej inteligencji w muzyce, wyrażając umiarkowany optymizm, ale z istotnymi zastrzeżeniami. W rozmowie z Billboard'em frontman The Rolling Stones stwierdził, że muzycy mogą sięgać po AI, o ile wynikiem będą oryginalne utwory, a nie kopie istniejących artystów.
Jagger jasno zaznaczył granicę: muzyka generowana przez AI powinna być autentyczną twórczością, a nie imitacją jego lub innego piosenkarza. Jego stanowisko wpisuje się w szerszą dyskusję toczoną w branży muzycznej na temat wykorzystania AI - z jednej strony narzędzie może wspierać kreatywność, z drugiej strony istnieje realne zagrożenie dla praw autorskich i artystów, których głosy mogą być nieautoryzowanie replikowane.
Wykonawcy i wytwórnie coraz częściej zgłaszają obawy dotyczące deepfake'ów wokalnych oraz nieuprawnionego korzystania z tożsamości artystów do generowania nowych utworów. Stanowisko Jaggera sugeruje, że branża powinna znaleźć równowagę między eksperymentami AI a ochroną oryginalności twórców i ich wizerunku.