Meta musiała zrezygnować z przejęcia firmy Manus, ponieważ chińskie władze zablokowały transakcję - to kolejny znak ostrej rywalizacji między USA a Chinami o kontrolę nad technologiami sztucznej inteligencji. Blokada dotyczyła chyba założonych przez Metę planów wzmocnienia swoich możliwości w obszarze AI poprzez absorpcję zespołu specjalizującego się w zaawansowanych rozwiązaniach technicznych. Decyzja Pekinu pokazuje, jak poważnie traktuje on możliwość ucieczki talentów i technologii do zachodnich gigantów.

Spór wokół przejęcia Manusa wpisuje się w szerszy kontekst konkurencji między supermocarstwami technologicznymi. Chiny przez ostatnią dekadę zdominaowały produkcję chipów i szukają sposobów na utrzymanie dostępu do najlepszych umysłów w branży AI. Równocześnie Stany Zjednoczone wprowadzają restrykcje na eksport zaawansowanych technologii do Chin, a Meta pod wodzą Marka Zuckerberga agresywnie rozszerza swoje zasoby w sztucznej inteligencji. Zablokowanie przejęcia Manusa oznacza, że Chiny są gotowe do przeciwdziałania tym próbom, niezależnie od konkretu biznesowych przesłanek takiej transakcji.

To co się dzieje teraz to de facto gra o przyszłość. Która strona kontrolować będzie najczęściej używane modele AI, będzie dysponować największym talentami oraz technologiami - to będzie decydować o sile gospodarczej i militarnej w drugiej połowie tego wieku. Blokada przejęcia Manusa to symboliczny gest, ale pokazuje, że ta konkurencja przybiera na intensywności i przechodzi poza lobbing czy lobby - zaczyna to być rzeczywista walka o zasoby przy użyciu narzędzi państwowych.