Starsze pokolenie coraz chętniej kupuje dla swoich wnuków książki dla dzieci generowane przez sztuczną inteligencję, co budzi rosnące obawy wśród rodziców. Te publikacje charakteryzują się kiepską jakością - zawierają garbled teksty z błędami gramatycznymi oraz postacie stworzone na podstawie rzeczywistych zdjęć dzieci bez ich zgody. Rodzice narzekają, że zamiast tradycyjnych, dobrze opracowanych historii przed snem, otrzymują produkty sztucznej inteligencji które są zarówno nieciekawe jak i potencjalnie problematyczne.

Fenomen ten odzwierciedla szerszą dysonans pokoleniowy w podejściu do technologii. Babcie i dziadkowie, fascynowani możliwościami AI i potencjałem personalizacji, nie zawsze rozumieją zagrożenia związane z prywatnością ani brak kontroli jakości tych produktów. Łatwo dostępne narzędzia do generowania książek dla dzieci stanowią dla nich atrakcyjny, tani i szybki sposób na stworzenie spersonalizowanego prezentu, zwłaszcza że mogą umieścić w nich zdjęcia wnuków.

Problematyka dotyka kilku kluczowych kwestii: braku osób odpowiadających za jakość treści, ryzyka związanego z wykorzystaniem wizerunku dzieci bez pełnej świadomości rodziców oraz ogólnego rosnącego problemu AI-generated content pełniącego masowo Internet bez odpowiedniej oceny. Rodziców niepokoi, że taka "papka" generowana przez AI może zastępować tradycyjne, zadbane dzieła literackie dla dzieci, które są wynikiem pracy redaktorów i ilustratorów.