Google zawarł poufny kontrakt z Pentagonem na wykorzystanie sztucznej inteligencji do celów rządowych. Umowa, której szczegóły pozostają niejawne, ma obejmować zastosowania AI dla legalnych zastosowań obronnych. Decyzja giganta z Mountain View zaskakuje, biorąc pod uwagę, że kilka lat temu pracownicy Google publicznie protestowali przeciwko współpracy firmy z wojskiem. Wówczas projekt Maven - mający ułatwić armii analizę materiału wideo ze zdjęć satelitarnych - wzbudził wiele kontrowersji wewnątrz koncernu i ostatecznie nie był dalej rozwijany. Tym razem Google wybrała ścieżkę dyskrecji i nie ujawniła szczegółów porozumienia ani jego zakresu finansowego.
Współpraca z Pentagonem wpisuje się w szerszą tendencję w branży tech, gdzie największe firmy - od Microsoftu po OpenAI - budują relacje z rządami i instytucjami obronnymi na całym świecie. Pentagon z dużym zainteresowaniem śledzi rozwój sztucznej inteligencji, widząc w niej kluczową technologię dla przyszłości bezpieczeństwa narodowego. Tajny charakter umowy sugeruje, że może chodzić o wrażliwe aplikacje wojskowe czy analitykę obronną, ale bez oficjalnego potwierdzenia trudno wskazać dokładne obszary współpracy.
Decyzja Google'a znowu przenosi dyskusję o odpowiedzialności wielkich firm technologicznych w kwestii zastosowania AI. Pracownicy branży już wcześniej wyrażali obawy przed wykorzystaniem ich pracy do celów zbrojeniowych, a sekretny kontrakt może wznowić debatę wewnątrz i poza koncernem. Jednocześnie firma może argumentować, że wspieranie legalnych działań obronnych jest częścią jej obowiązku obywatelskiego wobec USA.