Komisja Europejska oficjalnie przejęła uprawnienia nadzorcze nad modelami AI ogólnego przeznaczenia 2 sierpnia, co oznacza koniec okresu przejściowego dla kluczowego rozdziału V ustawy AI. Od tej pory regulator może wymagać oceny modeli przed ich wprowadzeniem na rynek europejski, ograniczać lub blokować dostęp do UE oraz nakładać znaczące kary finansowe.

Notatki regulacyjne zawierają konkretne możliwości: Komisja może nałożyć kary w wysokości do 15 milionów euro lub 3% globalnego rocznego obrotu dostawcy, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Oznacza to rzeczywisty cios dla großych graczy - dla firmy generującej 10 miliardów dolarów przychodu rocznie kara mogłaby sięgnąć 300 milionów dolarów. To nie jest już teoretyczne zagrożenie, ale rzeczywisty instrument egzekucji.

Koniec okresu przejściowego to przełomowy moment dla branży AI. Przez poprzednie miesiące firmy mogły pracować nad zgodnością bez natychmiastowych konsekwencji. Teraz każdy nowy model lub aktualizacja podlega potencjalnym audytom i sankcjom. Szczególnie dotknie to dostawców, którzy nie wdrożyli transparentności w trenowaniu, testowaniu bezpieczeństwa czy dokumentacji modeli. Europejskie przedsiębiorstwa mogą odnieść korzyść z jednoznacznych zasad, ale globalne firmy technologiczne muszą teraz liczyć się z możliwością całkowitego wyłączenia z jednego z największych rynków cyfrowych na świecie.