Rynek pamięci RAM znajduje się w stanie kryzysu. Zestawy DDR5 o pojemności 128GB kosztują teraz dziesięciokrotnie więcej niż najniższa cena, jaką kiedykolwiek zaobserwowano, a branża memów to już "RAMageddon". Problem pogłębia się nieprzerwanie od lutego tego roku, mimo że nowe technologie AI robią szybkie postępy - OpenAI realizuje swoją strategię szybkiego tempa, Etched otrzymał status drugiego jednorożca, a Cerebras pokazał CS4 przetwarzający 10 bilionów parametrów z szybkością 1000 tokenów na sekundę.
Sytuacja stała się tak krytyczna, że wielkie operatorzy chmurowych już zabezpieczyli praktycznie całą globalną zdolność produkcyjną DRAM na rok 2027 poprzez składanie avansowych depozytów. DRAM jest teraz jednym z najcenniejszych surowców na świecie w przeliczeniu na kilogram - mainstream'owe kostki pamięci są warte ponad połowę ceny złota za kilogram. To bezprecedensowe odwrócenie słynnego prawa Moore'a, które przez dziesięciolecia napędzało spadek cen komponentów elektronicznych. Dla branży AI oznacza to dodatkową barierę - nie tylko hardware musi być szybszy, ale też znacznie droższy.
Problematyka dotyczy fundamentu rozwoju sztucznej inteligencji. Gdy modele stają się coraz większe i wymagają większych zasobów obliczeniowych, niedobór i drożyzna pamięci mogą spowalniać tempo innowacji. Firmy inwestujące w infrastrukturę AI muszą liczyć się z kosztami rzędu dziesiątków razy wyższymi niż jeszcze niedawno, co stanowi wyzwanie zarówno dla startupów, jak i dużych graczy branży.