Zjednoczone Emiraty Arabskie rozpoczęły praktyczną implementację sztucznej inteligencji agentycznej w administracji publicznej, organizując warsztaty z udziałem ponad 100 urzędników federalnych. Projekt ma ambicję przekształcić połowę operacji rządowych, usług i zadań w modele agentyczne AI w ciągu dwóch lat. Sesja, zorganizowana przez Krajowy Komitet ds. Projektu Sztucznej Inteligencji Agentycznej, wyznaczyła priorytety wdrażania, harmonogramy oraz rozpoczęła budowanie ram klasyfikacyjnych do określenia, które zadania mogą być w ogóle powierzone autonomicznym systemom.

UAE ma solidną pozycję startową - już 9 lat temu opublikowało strategię AI, a w 2017 roku wyznaczył pierwszego na świecie ministra ds. sztucznej inteligencji, Omara Sultana Al Olamę, który miał wówczas zaledwie 27 lat. Kraj zbudował infrastrukturę cyfrową tożsamości, suwerenną chmurę oraz warstwy dzielenia danych, którą wiele rządów dopiero teraz zamawia. Działa tam również system monitorowania wydajności napędzany AI, który śledzi ponad 150 milionów punktów danych miesięcznie.

Ale kluczowe wyzwanie nie jest techniczne - to stworzenie obronnej metodyki do rysowania linii między zadaniami, które system autonomiczny może całkowicie wykonać, a zadaniami, w których może jedynie coś rekomendować. To pytanie pozostaje bez publicznej odpowiedzi u żadnego rządu na świecie. Dla zastosowań rządowych, gdzie decyzje wpływają na obywateli, różnica między pełną autonomią a wspomaganiem jest fundamentalna - zarówno z perspektywy odpowiedzialności prawnej, jak i zaufania publicznego.