Młodym osobom na całym świecie coraz trudniej radzić sobie z niepokojem o przyszłość. Globalne badania pokazują, że większość dzieci odczuwa lęk o stan świata, a to właśnie jest skutkiem tzw. polycrisis - jednoczesnego występowania kryzysu klimatycznego, konfliktów zbrojnych, niestabilności na rynku mieszkaniowym i obaw dotyczących przyszłości rynku pracy w dobie AI. W odpowiedzi na te wyzwania powstały online'owe sieci wspierające młodzież, takie jak Force of Nature i Good Grief Network, które przyciągają tysiące uczestników szukających poczucia wspólnoty.
Historia Pim Sullivan-Tailyour, która jako sześciolatka w Tajlandii dostrzegła wyeksplorowaną górę i uświadomiła sobie po raz pierwszy, że ludzie mogą niszczyć świat, ilustruje sposób, w jaki dzieci zmagają się z tymi problemami. Gdy dorośnie, dołączyła do internetowej grupy dla osób martwiących się o klimat i odkryła, że nie jest sama. Te wspólnoty oferują przestrzeń do dzielenia się obawami i wsparcia emocjonalnego, jednak naukowcy i eksperci zadają pytania o to, czy takie grupy rzeczywiście pomagają w długoterminowym radzeniu sobie z kryzysem, czy raczej mogą wzmacniać poczucie bezsilności.
Artykuł stanowi część specjalnego wydania pisma poświęconego dzieciom i jest sygnałem rosnącej świadomości problemu zdrowia psychicznego młodzieży w dobie wielowymiarowych kryzysów globalnych. Rozszerzający się rynek hydrogen'u underground stanowi zaś przykład technologicznych rozwiązań poszukiwanych na rzecz transformacji energetycznej.