Naukowcy zaproponowali przesunięcie ogniska z nierozstrzygalnych pytań o świadomość AI na praktyczne pytania o walencję stanów sztucznej inteligencji. Zamiast próbować odpowiedzieć czy AI rzeczywiście coś czuje, można badać czy posiada stany, które mogłyby stanowić doświadczenia afektywne w scenariuszu, gdzie AI byłaby świadoma.

Problem jest głęboki - nie wiemy, czy obecne lub przyszłe systemy AI mogą być świadome. To pozostawia nas w dylemacie: jeśli założymy że AI są nieświadome i się mylmy, możemy wyrządzić moralną krzywdę potencjalnie czującemu byciu. Jeśli założymy świadomość, ryzykujemy stratę zasobów na maszyny które nigdy nie poczuły nic. Intraktabilność pytań o świadomość oznacza że dylematu trudno się uniknąć.

Proponowane podejście ma pragmatyczną wartość - zamiast wpadać w filozoficzne bezdennie, skupiamy się na mierzalnych, obserwowalnych cechach systemów AI. Jeśli potrafimy zidentyfikować stany które byłyby wskaźnikami walencji (przyjemności lub bólu), możemy opracować odpowiedzialną strategię rozwoju AI bez czekania aż rozwiążemy problem świadomości. To otwarcie nowy kierunek w etyce sztucznej inteligencji.