Meta wzmacnia swoją pozycję w branży AI poprzez akwizycję startup'u specjalizującego się w robotyce humanoidalnej. Zakup ma na celu przyspieszenie prac nad rozwojem zaawansowanych robotów, które będą zdolne do samodzielnego wykonywania fizycznych zadań w rzeczywistym otoczeniu. Ten ruch oznacza, że koncern Marka Zuckerberga coraz poważniej traktuje robotykę jako kluczowe pole batalii w technologicznym wyścigu, a nie tylko jako marginalne hobby.
Strategia Mety wpisuje się w szerszą tendencję, którą obserwujemy wśród gigantów technologicznych - wszystkie liczą, że humanoidalne roboty staną się powszechne w ciągu następnej dekady. Chodzi o maszyny, które będą pomocne w magazynach, fabrykach, a być może nawet w domach. Sam rozwój takich systemów wymaga połączenia wielu dziedzin: sztucznej inteligencji, inżynierii mechanicznej, percepcji wzrokowej i systemów sterowania. Dlatego właśnie duże korporacje kupują mniejsze firmy - to szybszy sposób na zdobycie talentów i technologii.
Dla Mety ta akwizycja to odpowiedź na działania konkurencji. Google, Tesla czy Boston Dynamics intensywnie pracują nad własnymi projektami robotycznymi, a Microsoft inwestuje miliardy w partnerstwo z OpenAI. Meta, której przychody w dużej mierze zależą od reklam i metaverse'u, musi wykazać, że potrafi grać na zmieniającym się polu gry. Jednak pozostaje otwarte pytanie, czy zakup tego konkretnego startup'u będzie przełomowy, czy raczej stanowić będzie kolejny krok w długofalowej strategii.