Nauczyciele w американskich szkołach coraz częściej stają się celami deepfake'ów - syntetycznych filmów pornograficznych tworzonych za pomocą AI - co stanowi poważny problem zagrażający bezpieczeństwu i godności osób pracujących w edukacji.
Historie czterech nauczycieli ujawnione przez magazyn WIRED pokazują skalę problemu oraz trudności w egzekwowaniu odpowiedzialności za takie czyny. Nauczyciele walczą nie tylko z psychicznym wpływem bycia celami seksualizowanej zawartości deepfake, ale także z biurokracją szkolną i organów ścigania, które często nie wiedzą, jak reagować na ten rodzaj przemocy. Platformy mediów społecznych i strony udostępniające takie materiały działają w szarej strefie prawnej, a szkoły brakuje jasnych protokołów radzenia sobie z tego typu zagrożeniami.
Epidemia deepfake'ów w edukacji ma szersze implikacje dla bezpieczeństwa opadów osób publicznych i profesjonalistów. Łatwo dostępne narzędzia AI mogą tworzyć przekonujące syntetyczne materiały o każdej osobie, a brak szybkiej odpowiedzi organów ścigania oraz platform internetowych sprawia, że ochrona przed cyberprzemocą pozostaje słaba. Problem ukazuje lukę między rozwojem technologii a gotowością systemu prawnego i instytucji do jej regulacji.