Coraz więcej firm zajmujących się sztuczną inteligencją postrzega samochód jako nową, niemal ostatnią wolną przestrzeń do budowania swoich usług i zarabiania na danych użytkowników. Podczas gdy smartfony i komputery są już zdominowane przez kilka dużych graczy, deska rozdzielcza pojazdu staje się polem zaciekłych bitew - to miejsce, w którym AI mogą oferować inteligentną nawigację, asystentów głosowych, personalizowane rekomendacje i reklamy prosto kierowcom oraz pasażerom. Dla branży AI to przełomowa zmiana strategiczna, bo mowa tutaj o dostępie do miliardów ludzi spędzających codziennie czas w autach, a jednocześnie o bogactwie cennych danych behawioralnych.
Dlaczego to takie istotne? Bo samochód to jedno z niewielu miejsc, gdzie firmy AI jeszcze mogą zbudować dominującą pozycję, zanim konkurencja się skonsoliduje. Smartfon zdominował Google i Apple, a w komputerach króluje Windows i Mac - tam pole do gry jest minimalne. Deska rozdzielcza samochodu wciąż pozostaje otwarta, zwłaszcza że tradycyjni producenci aut zaczynają otwierać się na partnerstwa z gigantami technologicznymi. Gra idzie więc o to, kto dostarczy najlepsze doświadczenie kierowcom - czy będzie to Apple CarPlay, Android Automotive Google'a, czy może jakiś nowy ekosystem wspierany przez startupowe firmy AI.
Dla konsumentów oznacza to rosnące wybory i personalizację, ale też pytania o bezpieczeństwo i prywatność na drodze. Gromadzenie danych z samochodów - o trasach, preferencjach muzycznych, návštewach sklepów czy restauracji - to rzeczywiście złoto dla firm technologicznych. Tych, które uda się zainstalować na desce rozdzielczej milionów pojazdów, czeka ogromny rynek zarówno usług, jak i reklam skierowanych we właściwy moment do właściwego kierowcy.