Google rozwija tryb AI (AI Mode) do roli pełnoprawnego asystenta podróży, integrując funkcje śledzenia cen lotów i rezerwacji hoteli. Nowe możliwości oznaczają znaczący skok w ambicjach giganta technologicznego - zamiast jedynie pomagać znaleźć informacje, narzędzie przejmuje rzeczywiste działania związane z planowaniem wyjazdu.
Dotychczasowe narzędzia Google, takie jak Google Flights czy Google Hotels, pozwalały na porównywanie i wyszukiwanie ofert. AI Mode idzie dalej, oferując zautomatyzowany proces, w którym użytkownik może delegować zadania rezerwacyjne bezpośrednio do asystenta. To zbliża Google do modelu konkurentów jak OpenAI czy anthropic Claude, które również eksperymentują z funkcjami browser use i autonomicznym działaniem w sieci.
Dla użytkowników oznacza to większą wygodę - mniej klikania, przełączania między stronami i ręcznego porównywania ofert. Dla branży turystycznej to potencjalnie istotna zmiana - pośrednictwo trafia w ręce algorytmu Google, co może zmienić dynamikę dostępu do klientów dla tradycyjnych OTA-ów (serwisów rezerwacyjnych). Będzie to ważny test, czy AI Mode z czasem zamieniać się będzie w niezbędny narzędzie do podróżowania.